WTO orzeka przeciwko Waszyngtonowi

WTO orzeka przeciwko Waszyngtonowi 21 / 12 / 22 Bartosz Paluch Goście: 460 Ocena:

Stany Zjednoczone postępują wbrew zasadom handlu międzynarodowego, oznaczając towary importowane z Hongkongu jako made in China, co jest posunięciem poprzedniej administracji Trumpa - stwierdziła w środę Światowa Organizacja Handlu.

Według Organu Rozstrzygania Sporów WTO (DSB), organizacji, w której Hongkong i Chiny są dwoma odrębnymi członkami, środek zastosowany przez USA jest niezgodny z Układem Ogólnym w sprawie Taryf Celnych i Handlu (GATT) z 1994 r., w szczególności dlatego, że USA nie wykazały, że przedmiotowa sytuacja stanowi przypadek poważnej międzynarodowej destabilizacji.

W swoich wnioskach DSB stwierdził również, że różnica w podejściu wynika z tego, że Stany Zjednoczone wymagają, aby produkty z Hongkongu  były opatrzone znakiem kraju pochodzenia z nazwą innego członka WTO [Chin], podczas gdy produkty z jakiegokolwiek państwa trzeciego muszą być oznaczone nazwą tego państwa trzeciego, a nie nazwą innego członka WTO.

DSB stwierdził, że ta różnica w podejściu "zmienia warunki konkurencji" na niekorzyść produktów z Hongkongu.

Produktom tym uniemożliwia się zatem konkurowanie na rynku amerykańskim pod własną nazwą i wpływanie w ten sposób na wartość, która może być należna, teraz lub w przyszłości, z tytułu ich pochodzenia, lub czerpanie korzyści z tej wartości - podsumował DSB.

W oświadczeniu USA poinformowały, że kategorycznie odrzucają błędną interpretację i wnioski komisji, stwierdzając, że "niepokojące działania Chin w Hongkongu zagrażają bezpieczeństwu interesów USA.

Aby było jasne, Stany Zjednoczone nie zamierzają wycofać swoich zobowiązań w zakresie etykietowania w wyniku tego raportu i nie zamierzamy pozostawić WTO oceny i decyzji w krytycznych kwestiach bezpieczeństwa - w oświadczeniu zacytowano Adama Hodge'a z Wydziału Handlu Ambasady USA.

14 lipca 2020 roku Donald Trump, ówczesny prezydent USA i kandydat na jego następcę, ogłosił zakończenie preferencyjnego traktowania przyznanego przez Waszyngton Hongkongowi po tym, jak Pekin nałożył na to półautonomiczne terytorium kontrowersyjne prawo dotyczące bezpieczeństwa narodowego

Miesiąc później, 11 sierpnia 2020 r., amerykańskie służby celne ogłosiły, że towary importowane z Hongkongu będą musiały być opatrzone etykietą "made in China", aby mogły być sprzedawane w USA.

W swoich wnioskach ORS przyznał, że "istnieją dowody na to, że Stany Zjednoczone i inni członkowie mają poważne obawy dotyczące sytuacji w zakresie praw człowieka w Hongkongu", ale uznał, że sytuacja "nie osiągnęła progu powagi niezbędnego", aby stanowić przypadek poważnej niestabilności międzynarodowej, dla której GATT przewiduje wyjątek bezpieczeństwa (art. 21).

USA są w zasadzie związane ustaleniami WTO, która może nakładać sankcje na wniosek skarżącego kraju. Waszyngton mógłby się też odwołać, co zatrzymałoby procedurę, bo Organ Apelacyjny WTO jest uśpiony od czasu, gdy Donald Trump zablokował mianowanie sędziów, czego nie powstrzymał Joe Biden.

Komentarze (0)